Z roku na rok powiększa się „wysyp” młodzieży na zawodach organizowanych przez Polski Związek Kulturystyki. Nastolatki startuję na ogół w kategoriach juniorskich, ale niektóre z nich czuję się tak bardzo na siłach, że biorę udział jednocześnie w zmaganiach seniorek.

Najnowszym przykładem juniorki, która coraz lepiej czuje l^kl się na scenie, niezależnie od obsady konkurentek, jest A. ^ Natalia Czajkowska z Polkowic. Ma dopiero IB lat, a już kilka razy dała pokaz swoich możliwości i to w okolicznościach najlepszych z możliwych.

Na imprezie pod nazwą Diamond Cup, rozgrywanej pod koniec września w Katowicach zajęła wysokie pozycje zarówno wśród juniorek, jak i seniorek. W sobotę, biorąc udział w kategorii bikini fitness, pokonała 10 konkurentek w wieku juniorskim, a w niedzielę wygrała swoją kategorię wzrostową, startując wśród seniorek. Nawet w kategorii open zajęła IV miejsce mając za przeciwniczki doświadczone fitneski, w ty m dwukrotną mistrzynię świata, Timeę Trajtelo vą, która zresztą wygrała tę kategorię.

Natalia Czajkowska
Natalia Czajkowska

Zanim pojawiła się w Katowicach na Diamond Cup, wystartowała po raz pierwszy w życiu na FIVE w Warszawie. Debiut był bardzo udany, bo zajęła nie tylko pierwsze miejsce w grupie wzrostowej, ale również wygrała kategorię open.

Równie udana powtórka nastąpiła później w Strzegomiu na konkursie „Kamienna Rzeźba”. Natalia zajęła pierwsze miejsce wśród juniorek i drugie wśród seniorek.

Kiedy podsumuje się to wszystko, można odnieść wrażenie, że dziewczyna urodziła się po to, by wygrywać. Póki co, jest jeszcze mało doświadczona, bo ćwiczy dopiero od półtora roku, a swoje przygotowania pod kątem zawodów rozpoczęła 10 miesięcy przed pierwszym występem. Można więc przyjąć, że jak dobrze pójdzie, to wśród fitnesek wyrasta nam nowa kandydatka na mistrzynię dużej klasy.

Zanim pojawiła się w siłowni, była dość wszechstronną sportsmenką – zaczynała od gimnastyki sportowej, potem dołączyła do piłkarek ręcznych, jeszcze później awansowała na koszykarkę, a kiedy obejrzała fotografie fitnesek w Internecie, doszła do wniosku, że chce wyglądać tak samo jak one.

Jej trening siłowy trwa godzinę, do tego dochodzi półgodzinne cardio. Na siłowni czuja się jak ryba w wodzie, a ponieważ mama wspierają na każdym kroku (dosłownie, bo jeździ z córką na każde zawody), więc odczuwa komfort psychiczny w tym, co robi.

Koledzy podziwiają Natalię nie tyle za wysiłek, jakiego doświadcza na treningu, ale przede wszystkim za dyscyplinę dietetyczną.

– Ciągle mnie pytają, jak ja to wytrzymuję, jak daję sobie radę

– zdradza Natalia. – Ale ja nie odczuwam jakiejś specjalnej udręki z tego powodu. Mam krąg znajomych, którzy też ćwiczą, a jedna z koleżanek robi to nawet z zamiarem wzięcia udziału w zawodach, więc nie doznaję specjalnej presji z racji konieczności zdrowego odżywiania się.

Zdobyła też wyjątkowo cenną właściwość, która daje jej napęd do treningu:

– Gdy wybieram się na trening – opowiada z uśmiechem

– czuję się zmęczona, widocznie wyobraźnia podpowiada mi, ile ważą te wszystkie ciężary, które za chwilę będę musiała podnosić. Za to po treningu mam dwa razy więcej siły i czuję się fantastycznie!

jest jeszcze uczennicą, więc jej czas na sport jest dość ograniczony, ale udaje jej się pogodzić sportową pasję i naukę. Czasami brakuje jej tylko atmosfery, jaka towarzyszyła jej w okresie, kiedy grała w piłkę ręczną i miała wokół siebie wiele koleżanek z boiska.

Teraz zamieniła boisko na scenę i wcale nie czuje tremy, a swoje występy komentuje po prostu tak:

– Kiedy grałam w piłkę, wszystkie konsekwencje ponosiłyśmy grupowo, a tutaj zarówno sukces, jak i porażkę zawdzięczam tylko sobie.

EwaUmięcka

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Hobby

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Samodzielne mycie samochodu. Czy to ma sens?

Samodzielne mycie samochodu to krok, na który decyduje się wielu kierowców, uważając, że w…